Rozmawia Anna Skrzypek, prezes Fundacji PG w Przy Tobie, z mgr farm. Sylwią Ziółek, właścicielką gabinetu Lekoopieka.
Sylwia Ziółek to doświadczona farmaceutka z niemal 20-letnim stażem, przez 15 lat pełniąca funkcję kierownika apteki. Specjalizuje się w wspieraniu pacjentów w bezpiecznym i świadomym stosowaniu leków. Ukończyła studia podyplomowe z zakresu opieki farmaceutycznej i aktywnie rozwija swoją wiedzę jako członek Polskiego Towarzystwa Opieki Farmaceutycznej oraz Polskiego Towarzystwa Medycyny Stylu Życia.

Anna Skrzypek: Dziś moim gościem jest mgr farm. Sylwia Ziółek, właścicielka gabinetu Lekoopieka, która na co dzień zajmuje się przeglądami lekowymi i konsultacjami farmaceutycznymi.
Sylwia Ziółek: Dzień dobry. Od ponad roku prowadzę przeglądy lekowe dla pacjentów i widzę, jak bardzo są one potrzebne. Dzięki nim pacjenci lepiej rozumieją zalecenia lekarskie i sposób stosowania leków.
Anna Skrzypek: Przez ponad 20 lat pracowałaś za pierwszym stołem w aptece, byłaś kierownikiem apteki. Co sprawiło, że zdecydowałaś się zrezygnować z tej pracy i zająć opieką farmaceutyczną?
Sylwia Ziółek: Bardzo lubię swój zawód. Przez lata prowadziłam apteki i każdego dnia analizowałam setki recept. Zauważyłam jednak, że pacjenci często nie rozumieją, jak stosować leki i dlaczego je przyjmują. Po ukończeniu studiów podyplomowych z opieki farmaceutycznej postanowiłam stworzyć miejsce, w którym będę mogła poświęcić pacjentowi więcej czasu.
Anna Skrzypek: Obserwowałaś też, że liczba leków przyjmowanych przez pacjentów stale rosła?
Sylwia Ziółek: Tak. Pacjent, który kilka lat wcześniej przyjmował trzy leki, po pewnym czasie miał ich już siedem, dziesięć, a nawet więcej. To zjawisko nazywamy kaskadą lekową. Jeden lek może powodować działania niepożądane, które są interpretowane jako nowe schorzenie, a wtedy dokładany jest kolejny preparat.
Anna Skrzypek: Czyli kula śnieżna?
Sylwia Ziółek: Dokładnie. A problem polega na tym, że ani lekarze, ani farmaceuci nie mają wystarczająco dużo czasu, by dokładnie przeanalizować sytuację pacjenta. Dlatego opieka farmaceutyczna jest tak ważna.
Czym są interakcje lekowe?

Anna Skrzypek: Wielu pacjentów przyjmuje leki, suplementy i zioła. Jak najprościej wyjaśnić, czym są interakcje lekowe?
Sylwia Ziółek: To wzajemny wpływ leków, suplementów i ziół na siebie. Może on powodować osłabienie działania leczenia albo zwiększać ryzyko działań niepożądanych. Są to zmiany biochemiczne zachodzące w organizmie, które mogą być niebezpieczne dla zdrowia.
Anna Skrzypek: Gdybyśmy zajrzeli do przeciętnej domowej apteczki, znalazłabyś tam interakcje?
Sylwia Ziółek: Zawsze. Najczęściej problem dotyczy leków przeciwbólowych. Pacjenci sięgają po nie bardzo szybko, nie zastanawiając się nad przyczyną bólu. Tymczasem nawet popularne preparaty mogą wchodzić w groźne interakcje.
Anna Skrzypek: Na przykład?
Sylwia Ziółek: W połączeniu z niektórymi lekami na nadciśnienie oraz lekami moczopędnymi mogą prowadzić do ostrej niewydolności nerek. Ryzyko dodatkowo wzrasta przy odwodnieniu.
Anna Skrzypek: Czyli tabletka na ból głowy może realnie zaszkodzić?
Sylwia Ziółek: Tak. Dlatego tak ważne jest odpowiednie nawodnienie i świadomość, jakie leki przyjmujemy na stałe.
Anna Skrzypek: Czy pamiętasz szczególnie zaskakujący przypadek interakcji?
Sylwia Ziółek: Bardzo często problemem są suplementy ziołowe. Przykładem jest miłorząb japoński. Jedna z moich pacjentek przyjmowała leki przeciwzakrzepowe. Podczas pierwszego przeglądu zaleciłam odstawienie miłorzębu, ponieważ zwiększa ryzyko krwawień. Na kolejnej wizycie okazało się jednak, że kupiła ten sam preparat pod inną nazwą handlową.
Anna Skrzypek: Zdarza się też, że pacjent nieświadomie bierze tę samą substancję dwa razy?
Sylwia Ziółek: Bardzo często. Dotyczy to zarówno leków przepisywanych przez lekarzy, jak i preparatów kupowanych samodzielnie. Dlatego zawsze zachęcam pacjentów, szczególnie seniorów, by mieli przy sobie aktualną listę wszystkich przyjmowanych leków i suplementów.
Anna Skrzypek: Wiele osób uważa, że zioła są całkowicie bezpieczne.
Sylwia Ziółek: To mit. Sama jestem zwolenniczką fitoterapii, ale trzeba pamiętać, że zioła zawierają silnie działające związki chemiczne. Mogą nasilać lub osłabiać działanie leków.
Anna Skrzypek: Masz konkretny przykład?
Sylwia Ziółek: Sylimaryna, często stosowana „na wątrobę”, może wpływać na działanie statyn. U osób przyjmujących tramadol może natomiast osłabiać efekt przeciwbólowy i nasilać nudności czy wymioty.
Anna Skrzypek: Czy niektóre działania niepożądane są błędnie uznawane za objawy starzenia?
Sylwia Ziółek: Bardzo często. Zawroty głowy, splątanie czy osłabienie bywają tłumaczone wiekiem pacjenta. Tymczasem przyczyną może być odwodnienie, zaburzenia elektrolitowe albo działania niepożądane leków.
Anna Skrzypek: Jak wygląda sytuacja seniorów?
Sylwia Ziółek: W przeglądach lekowych średnio analizuję ponad 15 preparatów u jednej osoby. Jeśli do tego dojdzie odwodnienie i zaburzenia gospodarki elektrolitowej, organizm przestaje funkcjonować prawidłowo.
Anna Skrzypek: Jak temu przeciwdziałać?
Sylwia Ziółek: Kluczowe jest regularne nawodnienie oraz kontrola poziomu sodu i potasu, szczególnie u osób przyjmujących leki moczopędne.
Anna Skrzypek: Czy pacjenci zawsze informują lekarzy o wszystkich przyjmowanych preparatach?
Sylwia Ziółek: Niestety nie. Farmaceutom często mówią więcej, bo widują nas częściej. Zdarza się, że podczas przeglądu początkowo zgłaszają pięć leków, a po dłuższej rozmowie okazuje się, że przyjmują ich osiemnaście, z czego połowę stanowią suplementy.
Anna Skrzypek: To może całkowicie zmienić ocenę terapii.
Sylwia Ziółek: Dokładnie dlatego szczerość podczas wywiadu farmaceutycznego jest tak ważna.
Anna Skrzypek: Czy na skuteczność leczenia wpływa także styl życia?
Sylwia Ziółek: Bardzo. Leczenie powinno być holistyczne. Znaczenie mają dieta, aktywność fizyczna, sen, odpoczynek i redukcja stresu.
Anna Skrzypek: Czyli nie wystarczy przyjmować leków?
Sylwia Ziółek: Nie. Seniorzy często mówią: „Nie ćwiczę, bo boli mnie kolano”. Tymczasem czasem właśnie brak ruchu nasila problem. Regularne spacery, ćwiczenia oporowe i odpowiednia ilość białka są niezwykle ważne dla utrzymania sprawności.
Anna Skrzypek: Czy to, co jemy, może wpływać na skuteczność leczenia?
Sylwia Ziółek: Zdecydowanie tak. Klasycznym przykładem jest lewotyroksyna stosowana przy niedoczynności tarczycy. Między jej przyjęciem a suplementami wapnia, magnezu czy żelaza powinny minąć co najmniej cztery godziny.
Anna Skrzypek: A antybiotyki?
Sylwia Ziółek: Niektórych nie należy łączyć z nabiałem ani preparatami zawierającymi wapń czy magnez, ponieważ ogranicza to ich wchłanianie. Dlatego zawsze warto czytać ulotki i pytać farmaceutę.
Anna Skrzypek: Jakie korzyści daje pacjentowi przegląd lekowy?
Sylwia Ziółek: Pozwala zrozumieć leczenie i wychwycić błędy, które wpływają na skuteczność terapii. Lekarz diagnozuje chorobę, a farmaceuta pomaga bezpiecznie stosować leki.
Anna Skrzypek: Masz przykład?
Sylwia Ziółek: Ostatnio analizowałam terapię pacjentki z reumatoidalnym zapaleniem stawów. Przyjmowała sulfasalazynę, która zaburza metabolizm kwasu foliowego. Lekarz zalecił dodatkowo suplementację, ale pacjentka po pewnym czasie ją przerwała. Efektem była niedokrwistość, zmęczenie i pogorszenie samopoczucia.
Anna Skrzypek: Pacjenci często samodzielnie odstawiają leki?
Sylwia Ziółek: Niestety tak. Najczęściej dlatego, że czują się lepiej albo nie rozumieją celu terapii. Tymczasem niektóre preparaty są niezbędne do prawidłowego działania innych leków i nie powinny być odstawiane bez konsultacji ze specjalistą.
Sylwia Ziółek: Zachęcam wszystkich pacjentów przyjmujących wiele leków do wykonania przeglądu lekowego. Dzięki temu można uniknąć groźnych interakcji, lepiej zrozumieć terapię i poprawić jakość życia.
Anna Skrzypek: Dziękuję za rozmowę.
Pełny wywiad w formie podcastu na kanale YouTube Fundacji:
http://www.youtube.com/@FundacjaPGFPrzyTobie
Nasz Gość:
https://lekoopieka.pl/
https://www.facebook.com/profile.php?id=61576275257934
